Moja rodzina

Siłą każdego człowieka jest kochająca i wspierająca rodzina. Mam to wielkie szczęście, że wywodzę się z takiej właśnie rodziny i jestem z tego dumny.

Moi przodkowie od wielu pokoleń działali w interesie społecznym.

Mój prapradziadek – Piotr Parylak – był współzałożycielem i pierwszym dyrektorem I Gimnazjum Polskiego w Cieszynie oraz autorem słownika polsko-niemieckiego i kilku tomików poezji. Jeszcze 20 lat po jego śmierci słownik był wydawany.

Pradziadek Juliusz był oficerem CK armii austriackiej, a następnie oficerem Wojska Polskiego w randze kapitana.

Moi pradziadkowie Zofia i Juliusz w dniu ślubu.
Stanisławów, 1906 rok.

 

Mój dziadek ze strony matki – Jan Szlachta – był inżynierem, prymusem Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Na zdjęciu Babcia Stanisława, z mężem Janem i siostrą Zofią podczas sypania kopca Piłsudskiego, Kraków 1935.

Po ukończeniu studiów został głównym inżynierem Kopalni „Artur” (później „Siersza” pod Trzebinią), a po wojnie został przez załogę wybrany dyrektorem tejże kopalni.  Był także podporucznikiem artylerii konnej  Armii „Kraków”, z którą przeszedł szlak bojowy aż do Tomaszowa Lubelskiego, gdzie dostał się do niemieckiej niewoli. Moja babcia ukończyła przed wojną Wydział Chemii na Uniwersytecie Jagiellońskim, ciepło jakie dawała rodzinie na zawsze pozostanie w mojej pamięci.

Mój ojciec Marian Grohman był adwokatem, przez wiele lat kierował zespołem adwokackim nr 1 w Rybniku. Mama jest lekarzem dentystą i do dziś prowadzi swój gabinet dentystyczny w Rybniku. Brat ukończył Politechnikę Śląską. W 1995 roku wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie w roku 1999 uzyskał doktorat na University of Toledo. Obecnie mieszka w Teksasie, mając zgłoszonych ponad 50 różnych patentów.

Moja żona Elżbieta jest inspektorem kontroli państwowej w Najwyższej Izbie Kontroli oraz radną Gminy Izabelin. Jestem szczęśliwym ojcem trzech córek w wieku od 5 do 7 lat.

Comments are closed.